Otwarcie XXXI Igrzysk Olimpijskich Rio 2016

przez Bartek Bukowski

Olimpiada w cieniu afer i korupcji

Mimo protestów miejscowej ludności, działaczy sportowych i organizacji ekologicznych, przeforsowano organizację Olimpiady 2016 roku w Rio de Janeiro. Dzisiaj otwarcie.

Rozpoczęcie Igrzysk kończy równocześnie etap zmagań organizatorów z trudnościami rozmaitej natury. Terminowe oddanie obiektów wydaje się tutaj być jeszcze stosunkowo małym problemem. Dynamitem politycznym okazała się likwidacja dzielnic biedy i masowe wysiedlenia z tym związane. Z grzeczności wobec gospodarzy nie będziemy przytaczać przykładów naginania prawa i działań na płaszczyźnie politycznej oraz wszystkich afer związanych z tym sportowym świętem. Mamy nadzieję i tego życzymy Brazylijczykom, że ich kraj nie poniesie zbyt wielkich strat i że areny sportowe nie zarosną za kilka miesięcy, stojąc nieużywane.

O problemach z pospolitą przestępczością, handlem narkotykami, porwaniami i całym spektrum patologii, z którym boryka się Rio, rozpisywały się media. Dla zapewnienia bezpieczeństwa atletów i kibiców zmobilizowano potężne siły policyjne. Czy to wystarczy - zobaczymy!

Innym aspektem jest komercjalizacja Olimpiady. Znamiennym stało się dążenie zarządów stowarzyszeń i organizacji z zasady dobroczynnych, do komercjalizacji symboli i znaków, których nawet nie są autorami. Ile z tego tytułu popłynęło pieniędzy i do czyich kieszeni, tego się pewnie nie dowiemy.

Największym problemem rzucającym cień zarówno na same igrzyska, ale przede wszystkim na Międzynarodowy Komitet Olimpijski, jest kwestia dopuszczenia drużyny rosyjskiej. Zdecydowano się na "polityczne" rozwiązanie problemu. Mimo opinii biegłych i raportów o panstwowym systemie dopingowym działającym w Rosji, nie podjęto decyzji o wykluczeniu Rosjan. Z jednej strony stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, kiedy istnieje domniemanie niewinności, byłoby krzywdą dla kilku "czystych" rosyjskich zawodników. Z drugiej strony zignorowano interesy tych wszystkich sportowców z innych krajów, którzy nigdy nie używali dopingu. Jak oni mają się czuć, startując obok "nadmuchanych" rywali? Jaki sens ma uroczyste dekorowanie i granie hymnów zwycięzcom, jeśli za kilka lat trzeba będzie im odbierać medale w zaciszu gabinetów działaczy MKOL? Czy ktoś pomyślał o tych sportowcach, których marzenie stanięcia na najwyższym podium olimpijskim zostanie zniweczone wskutek zwykłego oszustwa? Dla wielu szansa na sukces już się nie powtórzy. Wygrała polityka i adwokaci.

Sport i idea olimpijska doznały szkody, której naprawa może potrwać bardzo długo, o ile jest możliwa.

Mimo to kibicujemy "naszym" i życzymy wszystkim niezapomnianych wrażeń.

Wróć

Wydarzenia

> Październik 2018 >
Nie Pon Wto Śro Czw Pią Sob
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31