Ambasda Iraku w Caracas informuje o sytuacji w Mosulu

przez Justyna Zuń-Dalloul

„Męczennicy z Mosulu są dumą narodu irackiego oraz świata” – taki napis wita wchodzących do budynku przedstawicielstwa Iraku w Caracas. Pod napisem postawiono stół z księgą pamiątkową, gdzie zebrani dziennikarze oraz arabscy dyplomaci akredytowani w Wenezueli mogli wpisywać swoje gratulacje lub przemyślenia.

Jak wiadomo, przed trzema miesiącami, po trzech latach od zajęcia przez ISIS irackiego miasta Mosul, w ktorym dużą cześć mieszkańców stanowili chrześcijanie, został on 8 lipca odbity przez wojska rządowe Iraku wspomagane przez Kurdów oraz przez koalicję międzynarodową pod egidą USA (głównie wsparcie lotnicze), o czym ogłosił wówczas premier Iraku Hajder al-Abadi .

Zdaniem irackiego chargé d’affaires w Caracas, Amera Mahmuda Ageela, jest to ostateczne zwycięstwo nad terrorystami w tym mieście, którzy-jak powiedział- „już do niego nie wrócą, bo iraccy patrioci na to nie pozwolą, a otwartą drogę do miasta mają jedynie jego dawni mieszkańcy, którzy wraz z pomocą rządu w Bagdadzie, pozrywali terrorystyczne czarne flagi ISIS i podnoszą go z gruzów.” - powiedział dyplomata.

Należy wspomnieć, że międzynarodowi obserwatorzy polityczni zauważają, iż niezależnie od rozwiązania kwestii Państwa Islamskiego, Irak pozostaje niestabilnym, skonfliktowanym wewnętrznie krajem. O tym jednak żaden z pracowników irackiej misji dyplomatycznej nie chaiał się wypowiadać, a odpowiedzialna za zorganizowanie spotkania wenezuelska dziennikarka, Ana Teresa Delgado de Marin, zaznaczyła od razu, że dziennikarze muszą zadowolić się krótkim komunikatem wygłoszonym przez wspomnianego chargé d’affaires ambasady, Amera Mahmuda Agela, który zapewnił, że „terroryści z ISIS zostali odparci na zawsze z Mosulu, a miasto odradza się z gruzów”.

Mosul jest trzecim co do wielkości miastem Iraku, leży na północy kraju, nad  rzeką Tygrys, 396 km od Bagdadau. Przed wojną było jednym z większych miast skupiających chrześcijan.

Jak podają statystyki, w 2003 roku w Iraku żyło 1,5 mln asyryjskich chrześcijan. W latach 2003-2014 liczba chrześcijan żyjących w Iraku zmniejszyła się o milion trzysta pięćdziesiąt tysięcy w wyniku prześladowań. Szacuje się, że w tej chwili jest jedynie mała garstka, nie przekraczająca 500.000 chrześcijan w Iraku. Stracili oni życie w wyniku działań wojennych, zmarli śmercią męczeńską z rąk ISIS oraz innych muzułmańskich ugrupowań, bądź też, by uniknąć prześladowań, po prostu  uciekli z kraju.

W Mosulu zostalo jedynie 11 kościołów z 35 istniejących przed wojną. ISIS zniszczył katedrę kościoła katolickiego obrządku syryjskiego w tym mieście, a dokonując tego czynu zabił 58 osób i ranił około 60. Większość uchodźców przeniosło się na północ kraju , do  obszaru stanowiacego terytorium Kurdystanu, choć obecnie, w wyniku zajęcia większości Kurdystanu, uciekają z niego do innych krajów. Tylko garstka irackich chrześcijan decyduje się wrócić do Mosulu .

JUSTYNA ZUŃ-DALLOUL, korespondencja z Wenezueli

Wróć

Wydarzenia

> Styczeń 2018 >
Nie Pon Wto Śro Czw Pią Sob
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31