Sylwester Marzeń - felieton satyryczny

przez Jan Wojewski

Coś podkusiło mnie abym Sylwester spędził w krainie ciemności, w kraju gdzie panuje dyktatura Jarosława Groźnego zwanego Kaczafim, gdzie dzień i noc toczy się walka o demokrację i wolność.

Jarosław nakazał, aby w Sylwestra naród się bawił!

Chciał czy nie chciał zmuszano tysiące ludzi ze wszech stron umęczonej ojczyzny, by pchali się do podstawionych specjalnie pociągów.

Wielu zastanawiało się w strachu i trwodze, co ich czeka? Żegnali się z krewnymi na dworcach ze łzami w oczach. Kazano im wszak jechać setki kilometrów w krainę zimności i śniegu! Oprawcy Jarosława poprzebierani za konduktorów poganiali do szybkiego wsiadania, krzycząc głośno: Odjazd do Zakopanego!

Długa podróż o głodzie i chłodzie była urozmaicana przez komisarzy politycznych i tajnych agentów, którzy rozdawali materiały propagandowe, aby ciemny lud wiedział jak ma się zachowywać na miejscu. Pod karą zniesienia 500+, podniesienia wieku emerytalnego do lat 70 i podwyższenia cen prądu o 200 procent, lud miał przed kamerami znienawidzonej TVPis okazywać radość i wdzięczność dla siepaczy znienawidzonego  reżimu!

Tak się też o zgrozo stało!

Kiedy służalcy dyktatury, jak Golcowie, Zenek Martyniuk, Al Bano i inni agenci, śpiewali hymny na cześć Jarosława, zastraszony tłum ludzi wykazał swą pojętność i zrozumienie dla strasznej władzy, wykrzywiał gęby udając zadowolenie i radość! A przecież to ze strachu przed tym, że rano, o 6.00 przyjadą ludzie Kaczafiego i ich za niegodną postawę zaaresztują!

Nawet dzielni sędziowie Sądu Najwyższego z Gersdorf na czele nic im by nie mogli pomóc.

A więc lud śpiewał i tańczył a Jarosław Groźny i Jarosław Lokaj Kurski sprawdzali na ekranach reżimowej telewizji, czy naród się bawi.

I to wszystko śmiano nazwać Sylwestrem Marzeń!

Co za wstrętna bolszewicko - faszystowska propaganda! Przecie prawdziwy, niezakłamany, radosny Sylwester był za Odrą - w kraju mlekiem i miodem płynącym, w kraju szczęśliwości i wiecznej radości, gdzie miłościwie panuje i niech jeszcze nam 1000 lat rządzi Złota Angela!

Tam, w Kolonii, biali i czarni a nawet brązowi i tęczowi wzajemnie się kochali, podszczypywali, a w toaletach gwałcili małolaty w imię wzajemnej miłości i zgody!

W pięknej Bawarii, w miasteczku Amberg, w imię przyjaźni i wdzięczności młodzi i piękni Afgańczycy i Syryjczycy prali po mordach przypadkowo spotykanych i nie wiadomo dlaczego zdumionych Niemców!

Tylko niepotrzebnie z tego Sylwestra Marzeń wyłamał się jeden głupol w miasteczku Bottrop. Biedny, chory psychicznie Niemiec, chciał swoim autem przytulić w imię miłości tych wszystkich miłych, kulturalnych, mądrych, zintegrowanych, chcących ciężko pracować, nawet za darmo, gości Złotej Angeli!

Wot to ci dopiero Sylwester Marzeń! Do takiego tęsknią wszyscy z Kijowskim, Schetyną i Tuskiem. Do tego tęskni umęczony przez Kaczafiego naród polski, tylko ciemni, niewykształceni, z małych wsi i miast tego nie pojmują.

Może gwiazdy unijne i 3 królowie z Brukseli, Berlina i Paryża ich uświadomią?

Wszystkim Czytelnikom, jak i sobie, zdrowego rozsądku na ten Nowy Rok życzy

Jan Wojewski

Wróć

Wydarzenia

> Kwiecień 2019 >
Nie Pon Wto Śro Czw Pią Sob
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30